Oryginalny prezent urodzinowy

Na osiemnaste urodziny dostałem od swoich rodziców dość oryginalny, aczkolwiek bardzo przydatny prezent. Po cichu liczyłem na jakieś własne, używane auto, jednak zamiast auta otrzymałem kurs operatora zagęszczarek i ubijaków wibracyjnych. Sami przyznajcie, że jest to bardzo unikatowy prezent na osiemnaste urodziny. Rodzice stwierdzili, że najlepszym prezentem dla ich dorosłego już syna będzie ufundowanie mu szkolenia, po ukończeniu którego da sobie radę na chorzowskim rynku pracy i zyska cenny atut w procesach rekrutacyjnych. Rodzice wiedzieli, że planuję  zatrudnić się jako operator sprzętu budowlanego Chorzów, a do tego potrzeba uprawnień operatorskich.

10Warunkiem przyjęcia na kurs było przynajmniej podstawowe wykształcenie, ukończony 18 rok życia i brak przeciwwskazań zdrowotnych do uczestnictwa w kursie. Kurs ten ma się składać z 34-godzinnej części teoretycznej oraz 10-godzinnej części praktycznej. Szkolenie ma się zakończyć egzaminem przed komisją Instytutu Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego (IMBiGS). Uprawnienia na operatora zagęszczarek i ubijaków wibracyjnych będą wydane w formie książkowej i są ważne bezterminowo.

Podczas kursu poruszone zostaną następujące kwestie: użytkowanie eksploatacyjne, dokumentacja techniczna, bhp podczas obsługi zagęszczarek i ubijaków wibracyjnych, podstawy elektrotechniki, budowa zagęszczarek i ubijaków, technologia robót budowlanych oraz zajęcia praktyczne.

Trzeba sprawdzić

Tak sobie myślę czy decyzja o poszukiwaniu zatrudnienia w charakterze operatora sprzętu budowlanego jest dobra, czy czasem nie wyjdzie mi bokiem. Rodzice namawiają mnie, żebym poszukał czegoś innego w innej branży, bo nie chcą, bym harował jak wół na budowie. A ja nie wiem co innego mógłbym robić, żeby mi to odpowiadało. Zawsze miałem smykałkę do różnych maszyn i urządzeń, a sterowanie jedną wydaje się być największą frajdą z możliwych. Na pewno nie chciałbym porzucić planów o pracy na budowie na rzecz zawodu, który w ogóle nie będzie mi się podobał.

27Dajmy jako przykład takiego sprzedawcę w sklepie. Co on ma za pracę? Całymi dniami rozkłada towar na półkach i obsługuje klientów. Nie robi nic konstruktywnego ani nic, co zmieniałoby jakoś przestrzeń wokół jego osoby. A operator sprzętu budowlanego Opole? No, efekty pracy takiego operatora to widać gołym okiem: mamy nasyp – nie ma nasypu, mamy płaską powierzchnię – mamy dwumetrowy wykop zamiast niej i tak dalej.

Im dłużej zastanawiam się nad sprawą związaną z pracą operatora tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że powinienem spróbować trochę popracować jako operator i dopiero wtedy przeanalizować swoją sytuację. Nie ma co oceniać danego stanowiska pracy „na sucho”, bez żadnego doświadczenia zawodowego. Żeby wykształtować sobie jakąś opinię trzeba trochę popracować i zdobyć parę cennych życiowych lekcji.

Utrata pracy

Nie wiem jak pomóc mojemu mężowi, który dwa tygodnie temu stracił pracę operatora maszyn budowlanych w firmie, w której pracował od przeszło trzech lat. Ostatnie dni to jakiś koszmar, w którym znajduje się cała nasza rodzina. Mąż zamknął się w sobie i nie chce z nikim rozmawiać. Z chwilą utraty pracy stał się zupełnie innym człowiekiem – cichym, otępiałym i jakby nieobecnym. Marek całymi dniami przesiaduje w domu, leży na kanapie lub patrzy się bezmyślnie w okno. Niby odpowiada na zadawane przeze mnie pytania, ale robi to bez zaangażowania i bezosobowo. Temat utraty pracy to temat tabu, którego w naszym domu się nie porusza. Na jakąkolwiek wzmiankę o pracy Marek reaguje jak bomba z opóźnionym zapłonem. Zaczyna się emocjonować, krzyczeć i miotać po domu, by po chwili wypalić się z emocji i znów usiąść na fotelu przy oknie.

23Czasem odnoszę wrażenie, że wraz z utratą pracy mój mąż utracił też swoją osobowość i swój charakter. Nigdy nie sądziłam, że Marek tak bardzo zżył się z zawodem, operator sprzętu budowlanego Legnica. Zazwyczaj mąż po powrocie z pracy narzekał na kierownika, na ilość pracy i słabą pensję, jednak zawsze do pracy wracał i nigdy nie wspominał, że chce ją zmienić.

Mam nadzieję, że depresja Marka jest tymczasowa i za jakiś czas otrząśnie się z tego dziwnego smutku, w jaki wpadł. Na razie jest o tyle dobrze, że mąż nie próbuje topić żałości w kieliszku. Siedzi tylko bez ruchu i wpatruje się w nicość. A może mój mąż zaczyna wariować i trzeba go skierować na leczenie? Kto normalny tak bardzo przejąłby się utratą pracy na budowie?!

Potrzeba nowego pracownika

20Rozmowa kwalifikacyjna na stanowisko operatora koparki, którą właśnie odbyłem nie była typowym spotkaniem rekrutacyjnym, jakie zna większość osób ubiegających się o zatrudnienie. Proces rekrutacji w branży budowlanej, zwłaszcza w przypadku prac budowlanych jest nieco inny i na pewno nie składa się z tylu etapów, co inne rekrutacje organizowane przez firmy i agencje pośrednictwa pracy. Jeśli dany kierownik budowy potrzebuje operatora maszyn budowlanych, ogłasza nabór i nierzadko przyjmuje do pracy pierwszego kandydata, który mu się spodoba. Czasem jest nawet tak, że już podczas rozmowy kwalifikacyjnej kandydat dostaję propozycję pracy i ma możliwość jej przyjęcia lub odrzucenia. Ja wyznaję podobną zasadę przy zatrudnianiu moich pracowników, jednak od czasu do czasu zdarza mi się zastanowić nieco dłużej nad zatrudnieniem pracownika i danego kandydata poinformować o przyjęciu do pracy drogą telefoniczną.

Podejrzewam, że w przypadku rekrutacji na stanowisko operatora koparki będzie podobnie, bo do tej pory rozmawiałem z czterema różnymi kandydatami i każdy mi się spodobał, operator sprzętu budowlanego Kielce.  Najbardziej przypadł mi do gustu chyba Tobiasz, ambitny dwudziestopięciolatek, jednak jeszcze raz muszę wszystko na spokojnie przeanalizować i zdecydować się na któregoś z kandydatów. Decyzja musi zostać podjęta jutro, bo nie mam zbyt wiele czasu na rekrutację. Koparka nie może stać cały czas bez ruchu, bo opóźnia nam to prace i sprawia, że pieniądze uciekają nam przez palce.

Na budowie

11Podczas zajęć z technologii robót budowlanych, na jakie musiałam uczęszczać podczas studiowania na kierunku inżynierii środowiska dowiedziałam się co nieco na temat warunków zatrudnienia i rodzaju prac wykonywanych na budowach i przyznam, że jestem pod prawdziwym wrażeniem tego, jak dobrze trzeba mieć wszystko zorganizowane, by prace na budowie przebiegały prawidłowo. Miałam ogromne problemy z zaprojektowanie robót budowlanych na wyznaczonym mi terenie, chociaż było to zadanie typowo teoretyczne. Nie wiem jak majstrowie budowlani i kierownicy budowy są w stanie zaprojektować rozkład prac na budowie kilkanaście razy w ciągu roku, a do tego sprawić, by wszystko w praktyce pracowało jak w szwajcarskim zegarku. Nie jest to zadanie ani na moje siły, ani na moje chęci.

Szczególne wrażenie zrobiła na mnie konieczność odpowiedniego podziału pracy między poszczególnych pracowników i zapewnienie niezbędnych sprzętów budowlanych. Taki operator sprzętu budowlanego Dąbrowa Górnicza musi mieć głowę na karku i umieć odpowiednio wykonywać swoją pracę. Jeden niewprawny ruch wystarczy, by cała praca poprzednich tygodni poszła na marne. Błędy oznaczają opóźnienia, opóźnienia to wydłużanie się czasu realizacji projektu, a zmiany terminów to niższe wynagrodzenie i większe koszty. Na budowie wszystko jest ze sobą powiązane, a każdy element prac ma wielkie znaczenie. Nigdy sama nie podjęłabym się tak dużej odpowiedzialności. To nie na moje siły i nerwy.

Czarna owca

24Większa część mojej rodziny zwyczajnie śmieje się z mojej pracy i tego, kim jestem. Ciężko jest żyć wśród ludzi, którzy osiągnęli sukces w wielu różnych dziedzinach i rozwijają się w kierunkach, o których ja nie mam zielonego pojęcia. Nie ma sensu nazywać tego inaczej, niż jest – jestem czarną owcą w rodzinie, a oprócz tego, że czarną, to jeszcze brudną od budowlanego pyłu i ziemi, w jakiej zazwyczaj pracuję. Od pięciu lat pracuję na różnych budowach jako operator sprzętu budowlanego Lublin i dobrze mi z tym, co robię. Niestety, nie wszyscy pogodzili się z moim wyborem drogi życiowej i nadal słyszę niewybredne komentarze z ust moich bliskich.

Jako jedyny mężczyzna w rodzinie zaniedbałem naukę i nie poszedłem na studia wyższe, które zagwarantowałyby mi większe uznanie w oczach rodziny. Swoją edukację skończyłem na poziomie szkoły średniej, maturę zdałem, ale nic ponad to. Niemal od razu po maturze odbyłem kurs operatora koparki i zatrudniłem się u pewnego prezesa firmy budowlanej.

Ciężko jest być tym najgorszym pośród bliskich mi osób. W mojej rodzinie wszyscy mogą się pochwalić niemałym sukcesem zawodowym. Mój ojciec jest profesorem fizyki na uniwersytecie, mama ma własną kwiaciarnię położoną w centrum miasta, która świetnie prosperuje, a moja siostra właśnie kończy medycynę. Wujek jest kierownikiem sklepu, ciocia dyrektorką banku, kuzyn zawodowym kierowcą, a kuzynka modelką. Jak widać każdy skończył niby lepiej niż ja, a przynajmniej każdy tak uważa. Ja jednak lubię pracę na budowie i dla mnie jest ona najlepsza.

Nauka angielskiego

Jestem człowiekiem 45-letnim, który od pewnego czasu nie nadąża za zmieniającym się światem i rzeczywistością. Za czasów mojego dzieciństwa językiem obcym, którego uczono w szkołach był język rosyjski, który teraz używany może być jedynie podczas spotkań z przyjaciółmi zza wschodniej granicy. Po zmianach zaistniałych na początku lat dziewięćdziesiątych językiem, który zadomowił się w Polsce we wszystkich elementach życia społecznego jest angielski. Angielski spotkać możemy wszędzie, nawet w moim zawodzie operatora koperki, w którym od czasu do czasu muszę czytać instrukcje obsługi maszyn napisane właśnie w tym języku, operator sprzętu budowlanego Płock.

28Jeszcze rok temu angielski stanowił dla mnie niezrozumiałą plątaninę literek, której nijak nie mogłem zrozumieć. Wraz z nadejściem nowego, 2013 roku, postanowiłem sobie jednak, że czas najwyższy wziąć się za dokształcanie. I wziąłem. Kupiłem sobie zestaw książek do samodzielnej nauki angielskiego, a płyt z nagraniami słuchałem podczas długich godzin siedzenia w kabinie koparki i sterowania jej pracą. Zamiast słuchać radia, słuchałem nagrań rozmów po angielski i takim sposobem powoli oswajałem się z językiem. Rodzina nie wiedziała o moim zajęciu, bo nie chciałem, by śmiała się z mych wolnych postępów. Jakiś tydzień temu, podczas rodzinnego obiadu, córka ze śmiechem powiedziała coś do syna po angielsku, zapewne po to, żebyśmy my z matką nie wiedzieli o co chodzi. Ja , o dziwo, dokładnie zrozumiałem o czym mówiła córka i jeszcze jej na to odpowiedziałem, również po angielsku. Do końca życia nie zapomnę wyrazu zdumienia malującego się na twarzach mojej rodziny. Wtedy poczułem, że mogę wszystko!

Czas na rekrutację

Jutro o 13.00 jestem umówiony z pewnym kierownikiem budowy na rozmowę kwalifikacyjną dotyczącą stanowiska operatora sprzętu budowlanego, a dokładniej operatora koparko-ładowarki. Jakiś czas temu zrobiłem uprawnienia operatorskie, dlatego w końcu mogę podjąć pracę w wybranym zawodzie. O pracę operatora zacząłem się starać tuż po skończeniu szkoły zawodowej, jednak wtedy główną przeszkodą okazał się właśnie brak jakichkolwiek uprawnień do obsługi maszyn budowlanych. Przeszkodę pokonałem, dlatego teraz czas na pracę!

13Mam wielką nadzieję, że jutrzejsza rozmowa kwalifikacyjna pójdzie mi bardzo, ale to bardzo dobrze. Nie po to w końcu płaciłem 2 tysiące za kurs, by teraz siedzieć w domu na bezrobociu i nic nie robić. Z tego co słyszałem, operatorzy koparek wyciągają nawet 3000 zł miesięcznie na rękę i taka kwota bardzo by mi odpowiadała. W końcu nie robiłbym nic więcej poza siedzeniem w kabinie maszyny i sterowaniem urządzeniem. Inni pracownicy budowy mają gorszą pracę ode mnie, a jeśli nie gorszą to na pewno bardziej męczącą, operator sprzętu budowlanego Gdańsk. W trakcie długiego dnia pracy jedyne, co mi się może zmęczyć, to plecy od ciągłego siedzenia i ręce od sterowania ramieniem koparko-ładowarki.

Teraz mamy godzinę 17.00, dlatego liczę, że jutro o tej porze będę bardzo zadowolonym z siebie człowiekiem. Człowiekiem, który właśnie otrzymał dobrą pracę i ma przed sobą kilka lat zatrudnienia. Jutro postaram się napisać jak mi poszła rozmowa kwalifikacyjna, a jeśli nie napiszę, to oznacza, że poszedłem do baru się upić. Alkohol jest dobry do świętowania zarówno zwycięstwa jak i porażki.

Pasja z pracą

Uważam się za człowieka szczęśliwego, któremu udało się znaleźć idealne połączenie jednego życia zawodowego z drugim. Myślę, że wiele osób może mi zazdrościć tego, w jaki sposób udało mi się pogodzić pracę w charakterze operatora maszyn budowlanych z wielką pasją, jaką jest stolarstwo.

19Przez większą część roku, w miesiącach ciepłych i umożliwiających wykonywanie prac budowlanych pracuję jako operator sprzętu budowlanego Katowice. W tym czasie praca na budowie zajmuje mi większą część dnia, a po powrocie do domu jestem tak zmęczony, że nie mam siły na robienie czegokolwiek innego poza leżeniem przed telewizorem i wpatrywaniem się w seriale i programy telewizyjne. Pieniądze, jakie otrzymuję za pracę operatora, razem z pensją mojej żony w zupełności wystarczają na nasze utrzymanie.

Mniej więcej od połowy listopada do połowy marca moje życie zawodowe na budowie zamiera.  W tym czasie zatrudniająca mnie firma nie prowadzi zazwyczaj żadnych prac, dlatego wszyscy robotnicy siedzą w domach i liczą oszczędności. Dla mnie ten czas nie jest jednak okresem, w którym brakuje mi pieniędzy i który chcę jak najszybciej zakończyć, a jest czasem poświęcania się swojej pasji. Przez mniej więcej cztery miesiące w ciągu roku, całe dnie spędzam w swoim niewielkim warsztacie stolarskim, gdzie tworzę meble na zamówienie dla moich klientów. Robię stoły, krzesła, komody, szafy, ramy do łóżka i wiele innych mebli, jakie klienci sobie zażyczą. Pieniędzy może nie mam z tego takich, jak z pracy operatora, jednak wystarcza ich na przetrwanie do marca. Najważniejsza jest jednak radość, jaką czerpię ze swoich prac stolarskich.

Przed urlopem

Wielu moich znajomych śmieje się z polskiego żartu, że praca operatora betoniarki jest zajęciem idealnym – piasek, woda i słońce – czego chcieć więcej? Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że jest to naprawdę ciężka praca wymagająca dużej siły fizycznej i ogromnego wysiłku, operator sprzętu budowlanego Radom. Umieszczanie składników mieszanki betonowej w betoniarce jest zajęciem ciężkim i męczącym. Budowa, na której jestem obecnie zatrudniony ma na szczęście węzeł betoniarski, co nieco ułatwia pracę, jednak nie oznacza to, że całe dnie leżę i nic nie robię.

30Za tydzień rozpoczyna się wyczekiwany, długi i bardzo potrzebny urlop, który mam zamiar spędzić w zaciszu własnego domu i ewentualnie na wsi, u teściów. Myśleliśmy z żoną o wyjeździe do ciepłych krajów, jednak po pierwsze nie stać nas na taki wyjazd, a po drugie nie chce mi się znowu patrzeć na piasek i na słońce. Może to brzmi trochę banalnie, ale marzą mi się spokojne dwa tygodnie na działce u rodziców, przeleżane na wygodnych leżakach i całkowicie pozbawione pracy.

Czekają mnie zapewne jakieś drobne zajęcia, takie jak umycie samochodów czy skoszenie trawnika, jednak one należą do prawdziwych przyjemności. Czy jest coś przyjemniejszego niż koszenie niewielkiego trawnika z butelką zimnego piwa w ręce? No właśnie, nie ma. Co mi tam jakieś Egipty, Tunezje czy Turcje, skoro mam prawdziwą polską działkę i miejsce do wypoczynku. W ciągu urlopu nie dość, że wypocznę, to jeszcze trochę zaoszczędzę.