Co by było

Omawianie planu budowy operatorów sprzętu budowlanego

Chciałbym, żeby ktoś kiedyś skonstruował jakąś magiczną maszynkę, przez którą widać by było kim stalibyśmy się, gdybyśmy podjęli inne życiowe decyzje. Z chęcią użyłbym takiego sprzętu by sprawdzić jak potoczyłoby się moje życie, gdybym zgodnie z zaleceniami rodziców tuż po maturze wybrał się na studia wyższe i przez pięć lat męczył swój mózg nauką. Ciekawe czy przyniosłoby to jakieś ciekawe efekty, czy udałoby mi się skończyć szkołę i czy znalazłbym się w lepszym miejscu niż jestem teraz.

Teraz, jako absolwent szkoły średniej, posiadacz matury i uprawnień na operatora walca jezdniowego pracuję na budowie jako operator sprzętu budowlanego Wałbrzych. Pracuję przez pięć, sześć dni w tygodniu i zarabiam 3200 złotych brutto miesięcznie. Moja praca nie jest najgorsza, ale nie jest też najlepsza. Przez większą część roku nie żałuję podjętych decyzji, chociaż czasem nachodzą mnie chwile, na przykład takie, jak ta teraz, gdy zastanawiam się, myślę i rozważam co by było gdyby.

Może gdybym poszedł na studia i zdobył tytuł magistra inżyniera to siedziałbym teraz w jakimś wygodnym biurze, oganiał się od awansów przepięknej asystentki i gładził palcami swoje platynowe spinki do mankietów. Może jeździłbym BMW X6 zamiast używanym golfem trójką, może miałbym wielki dom pod Wałbrzychem zamiast wynajmowanego pokoju w centrum Wałbrzycha. Może otaczałby mnie wianuszek pięknych kobiet i nie musiałbym chodzić co tydzień na dyskotekę z nadzieją, że może teraz uda mi się poznać jakąś atrakcyjną i mądrą dziewczynę. Takich „może” jest bardzo dużo, a ja i tak utknąłem w rzeczywistym świecie, w którym jestem życiowym loserem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *