Niespodziewany awans

Szczeble kariery operatora sprzętu budowlanego

Nie mam pojęcia jak to się stało i jak tego dokonałem, ale po czterech latach pracy jako operator sprzętu budowlanego Rybnik udało mi się dostać awans na brygadzistę. Nie starałem się zbytnio o żaden awans, nie rozmawiałem o tym z kierownikiem budowy, a awans przyszedł do sam, zupełnie niespodziewanie. Jeszcze niedawno byłem przekonany, że kilka kolejnych lat spędzę w zawodzie operatora koparki, a tu proszę – nagle zostałem doceniony, przeniesiony na inne stanowisko i dowartościowany większą pensją.

Na razie nie wiem czy czuję się na siłą by zostać brygadzistą i zarządzać pracą innych osób. Do tej pory byłem ja sam, sam z moją koparką, której działanie znałem jak własną kieszeń. Moja praca była indywidualna, choć po części również grupowa. Lubiłem to, co robiłem i nie miałem nic przeciwko pracy operatora. Awans dostałem jakby na siłę i niechcący, dlatego na razie nie jestem co do niego zupełnie przekonany. Zobaczymy jak to będzie za miesiąc, dwa, gdy wdrążę się nieco w pracę i nauczę jak zachowywać się jako brygadzista.

Jeśli ta funkcja nie będzie mi odpowiadała na pewno nie będę się z nią męczył. Poproszę wtedy o przeniesienie na poprzednie stanowisko pracy, a jeśli to nie wyjdzie, to złożę wymówienie i znajdę pracę na innej budowie. Pracy dla operatorów sprzętu wcale nie ma tak mało, dlatego na pewno nie trafię na bardzo długie bezrobocie. A Wy, czy bylibyście zadowoleni z awansu na stanowisko brygadzisty?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *