Podpadłem

znudzenie pracą operatora sprzętu budowlanego

Nie ulega wątpliwości, że moja małżonka jest dzisiaj na mnie wybitnie zła. Jej złość zaczęła się już wczoraj wieczorem, jednak miałem nadzieję, że przez noc trochę jej przejdzie i dziś rano będzie już całkiem normalnie. Przyznaję, że niepotrzebnie wczoraj do pracy szedłem do znajomego, i przesiedziałem u niego cały wieczór, podczas gdy żona niecierpliwiła się i czekała na mnie z gorącym, pysznym obiadem. Zupełnie wyleciało mi z głowy żeby do niej zadzwonić czy jakkolwiek powiadomić ją o mojej zmianie planów. Telefon miałem wyłączony, a żona w tym czasie na przemian odchodziła od zmysłów i obrzucała mnie obelgami.

Gdy w końcu zadzwoniła do mojego kolegi z pracy, a ten powiedział, że owszem, jestem u niego już wtedy wiedziałem, że po powrocie do domu czeka mnie ostra reprymenda i awantura, jakiej świat nie widział. Nigdy nie byłem bardzo odważny, dlatego u kolegi przesiedziałem do późnego wieczora i dopiero wtedy zebrałem się na odwagę i poszedłem do domu.

O dziwo, żona nie krzyczała i nie robiła mi wymówek, natomiast jej milczenie było jeszcze gorsze od najgłośniejszych wrzasków. Dziś rano z ciężkim sercem wstawało mi się do pracy, ale wiedziałem, że jako operator sprzętu budowlanego Jelenia Góra mam sporo rzeczy do zrobienia. Żona zrobiła mi kanapki do pracy, jak było to jej w zwyczaju, choć dziś zamiast wspaniałych bułeczek z sałatą, szynką, serem i kiełkami mam jedynie chleb z pasztetem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *