Przymusowe wolne

Praca na koparce operatora sprzętu budowlanego

Dzisiejszy dzień na pewno nie należy do zbyt udanych, bo od rana czuję, że tuż za rogiem czai się potężne przeziębienie lub grypa. Znacie to uczucie, gdy jeszcze nie jesteście do końca chorzy, ale wiecie, że choroba na pewno Was dopadnie? To dziwne kręcenie w nosie, kichanie i uczucie ogólnego osłabienia całego organizmu. Tak, ja mam to dzisiaj od samego rana, dlatego zdecydowałem się zadzwonić do pracy i powiedzieć, że dzisiaj nie przychodzę. Nie mam ochoty na całodniową obsługę ubijaków mechanicznych, zwłaszcza, że pogoda panująca na dworze za bardzo nas nie rozpieszcza. Pracuję jako operator sprzętu budowlanego Poznań, a dokładnie operator ubijaków i zagęszczarki. W zależności od podziału prac i zakresu obowiązków wykonuję albo jedno, albo drugie.

Gdy tak leżę w łóżku pod ciepłą kołdrą, popijam gorącą herbatę i patrzę w okno to jestem przeszczęśliwy, że choroba dopadła mnie akurat dziś. Na zewnątrz szaleje zimny wiatr, który nie jest jednak na tyle silny, by przerwać prace. Współczuję kolegom, którzy cały dzień spędzą na dworze przy budowlanych pracach. Niektórzy będą mieli trochę lepiej od innych, inni o wiele gorzej. Przykładowo taki Jarek, który jest operatorem koparki, cały dzień przesiedzi zamknięty w kabinie maszyny, która osłoni go przed zimnym wiatrem. Włączy sobie ogrzewanie i będzie siedział prawie jak w domu. Nie to co inni pracownicy, którzy będą chodzić po wolnym powietrzu i pracować fizycznie przy budowie drogi. Na samą myśl o tym zimnie aż dostaję drgawek, chociaż nie wiem czy nie są one oznaką dalszego rozwoju mojej choroby.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *